Pacjent
- Warto wiedzieć
- Coś na ząb
- Wybielanie zębów
- Choroby i leczenie
- Estetyka
- Higiena
- Ciekawostki ...
- Dowiedz się jak...
- Forum
- Baza gabinetów
- Pytania do ekspertów
- Subskrypcja
- Ogłoszenia - Pacjent
- Partnerzy portalu
- Tagi
- Bruksizm
- Ciąża a zęby
- Dental TV
- Kamień nazębny
- Korony
- Leczenie kanałowe
- Licówki
- Mosty
- Strach przed dentystą
- Vademecum Pacjenta
- Zęby mądrości
- Znieczulenia

- 21-11-2008
- Zęby od dawna wykorzystywano w medycynie sądowej, m.in. do określania wieku człowieka, identyfikacji śladów ugryzień oraz do identyfikacji genetycznej techniką niszczącą – mówi prof. Tadeusz Dobosz, kierownik Zakładu Technik Molekularnych AM we Wrocławiu.
W związku z opracowaniem nowatorskiej metody pobierania DNA będzie możliwe pozyskiwanie materiału genetycznego i przeprowadzanie badań bez niszczenia struktur ustroju, co było konieczne w przypadku np. pobierania próbek ze szczątków, które pozostały po człowieku.
Nowa metoda wykorzystuje naturalną budowę anatomiczną zęba: na końcu korzenia znajduje się otworek, którym przebiegał nerw. Przezeń można pobrać materiał genetyczny z miazgi – pod warunkiem, że ząb nie podlegał pod leczenie kanałowe. Miazga znajdująca się w komorze zębinowej – nawet, jeśli jej pozostałości są niewielkie – jest wystarczającym materiałem do badań.
Pobieranie DNA z zęba rozpoczyna wkłucie we wspomniany otwór cienkiej jak włos igły i wstrzyknięcie odczynników rozpuszczających suchą miazgę. Kolejny etap to zassanie do igły DNA i poddanie go badaniom.
- [Później ząb – przyp. red.] Może ponownie zostać wklejony na swoje miejsce w czaszce. Nawet jest trochę ładniejszy, bo dokładnie przez nas umyty - żartuje profesor.
Nowa metoda pobierania DNA pomogła rozwikłać już niejedną zagadkę. Jak zauważa profesor – upodobały ją sobie osoby duchowne. Badając np. DNA z zębów świętego Jacka i błogosławionego Czesława udało się dowieść, że nie byli oni braćmi, choć przez 600 lat trwał spór o ich pokrewieństwo. Nowatorski sposób pobierania DNA pozwolił też na uporządkowanie pomieszanych przez rabusiów szczątków w rodzinnej kaplicy Radziwiłłów z litewskich Dubinkach.
Tradycyjny sposób pobierania DNA ze szczątków wiązał się z naruszeniem struktury kości lub zębów, które dla potrzeb eksperymentu były zanurzane w ciekłym azocie. Kruche jak szkło, szybko pękały i ulegały bezpowrotnemu zniszczeniu.
Źródło: „Gazeta Wyborcza”